Gratulacje J.Zostaje tylko pytanie kto będzie następnym Ratownikiem w Dwudziestce?
NADCHODZĄCE WYDARZENIA:
22 IX - 24 IX - XVII Rajd Szlakami Walk Grupy Kampinos AK
wtorek, 20 listopada 2012
Nowi Ratownicy ZHP w 20 ŚDS :)
Przez ostatnie dwa weekendy (9-11 i 16-18 listopada) Iwonka i Monika,
zdobywały nową wiedzę i umiejętności na Wędrowniczym Kursie Pierwszej Pomocy
HSR w Warszawie Żoliborz. (Miejmy jednak nadzieję, że w życiu naszej drużyny
nie zajdzie potrzeba wypróbowania tych umiejętności J.) Po wielu godzinach wykładów
i symulacji, udało się im osiągnąć to do czego dążyły zdobyły brązowe odznaki
Ratownika ZHP.
Gratulacje J.Zostaje tylko pytanie kto będzie następnym Ratownikiem w Dwudziestce?
Gratulacje J.Zostaje tylko pytanie kto będzie następnym Ratownikiem w Dwudziestce?
sobota, 17 listopada 2012
11 listopada 2012.
Rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości to święto, które w sercach harcerzy ma znaczenie szczególne. Przecież nieraz słyszymy, że "harcerstwo to skauting plus niepodległość", że to właśnie historia naszego kraju, nieraz burzliwa i okrutna, nadała harcerstwu unikatowy charakter. Że dzięki niej wyraźnie wyróżniamy się na tle skautów z innych krajów.
Dlatego też oczywiste było dla nas, że 11 listopada trzeba uczcić godnie. W tym roku zrobiliśmy to jednak w bardzo wyjątkowy sposób. Otrzymaliśmy wraz z 20 ŚDH od p. Joanny Sobczyńskiej z Gimnazjum w Jaktorowie propozycję przygotowania krótkiego widowiska słowno-muzycznego dla mieszkańców Jaktorowa. Czasu było mało, ale udało nam się stworzyć scenariusz i przygotować kilka patriotycznych i harcerskich piosenek. Ostatecznie w niedzielę, 11 listopada, po uroczystej Mszy Świętej, w której wziął udział nasz poczet sztandarowy (a w nim zaszczytne miejsca zajęli: Michał, Karolina i Agata) oraz szpaler złożony z harcerzy naszej Drużyny oraz 20 ŚDH, zaprosiliśmy wszystkich mieszkańców na wysłuchanie naszego programu. Zainteresowanie było spore, być może dlatego, że po raz pierwszy przy takiej okazji na "scenie" nie stanęli uczniowie w białych kołnierzykach, a wyłącznie ludzie w mundurach.
Rozpoczęliśmy tradycyjnym "Płonie ognisko i szumią knieje", które było zaproszeniem do zasiądnięcia wokół naszego harcerskiego ogniska i wysłuchania gawędy "o obrońcach naszych polskich granic...". Był więc chór, byli narratorzy, recytatorzy, a także powstańcy siedzący w pałatkach wokół ogniska. Snuła się opowieść o czasach, kiedy Polacy z wytęsknieniem czekali na wolność, o czasach gdy w sercach rodziła się nadzieja i o chwilach radości 1918 roku. W międzyczasie wybrzmiewały pieśni takie jak "Ballada rajdowa, "Wojenko, wojenko", "Rozkwitały pąki białych róż", czy "Biały Krzyż" Czerwonych Gitar. Na koniec zaintonowaliśmy "Rotę" i nagle zrobiło się ciepło wokół serca, gdy wszyscy widzowie wstali i nagle w całym kościele wybrzmiało jedno wspólne "Polski my naród, polski lud...".
Obchody Święta Niepodległości zwieńczył przemarsz na cmentarz, gdzie zapaliliśmy symboliczne znicze pamięci na Grobie Nieznanego Żołnierza oraz przy pomniku upamiętniającym mieszkańców Jaktorowa i okolic pomordowanych w latach II wojny światowej. Na koniec wspólnie odśpiewaliśmy "Modlitwę harcerską". To był naprawdę wyjątkowy dzień.


Rozpoczęliśmy tradycyjnym "Płonie ognisko i szumią knieje", które było zaproszeniem do zasiądnięcia wokół naszego harcerskiego ogniska i wysłuchania gawędy "o obrońcach naszych polskich granic...". Był więc chór, byli narratorzy, recytatorzy, a także powstańcy siedzący w pałatkach wokół ogniska. Snuła się opowieść o czasach, kiedy Polacy z wytęsknieniem czekali na wolność, o czasach gdy w sercach rodziła się nadzieja i o chwilach radości 1918 roku. W międzyczasie wybrzmiewały pieśni takie jak "Ballada rajdowa, "Wojenko, wojenko", "Rozkwitały pąki białych róż", czy "Biały Krzyż" Czerwonych Gitar. Na koniec zaintonowaliśmy "Rotę" i nagle zrobiło się ciepło wokół serca, gdy wszyscy widzowie wstali i nagle w całym kościele wybrzmiało jedno wspólne "Polski my naród, polski lud...".niedziela, 4 listopada 2012
sobota, 3 listopada 2012
Akcja Znicz
W tym roku ponownie nasza drużyna, wsparta przez 20 ŚDH w dzień Wszystkich Świętych oraz w Zaduszki stanęła pod jaktorowskim cmentarzem by sprzedawać znicze. Udało nam się sprzedać wszystkie, co do sztuki :) Bardzo dziękujemy mieszkańcom Jaktorowa za hojność i ciepłe słowo! Dzięki Waszemu wsparciu jesteśmy w stanie spełnić, przynajmniej niektóre nasze marzenia.
My sami, zapaliliśy też światełka pamięci na grobie nieznanego żołnierza i przy Pomniku Poległych i Pomordowanych w latach 1939-1945 mieszkańców Jaktorowa i okolic.
My sami, zapaliliśy też światełka pamięci na grobie nieznanego żołnierza i przy Pomniku Poległych i Pomordowanych w latach 1939-1945 mieszkańców Jaktorowa i okolic.
poniedziałek, 29 października 2012
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać."
Tematem przewodnim ubiegłej zbiórki, 26 października
PRZYJAŹŃ, czyli jedna
z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że nie da się jednoznacznie zdefiniować tego pojęcia. Jedni mówią o nim w patetyczny
i podniosły sposób a inni w lekki i żartobliwy. Tak więc ustaliliśmy, że przyjaźń jest jak „Moda na sukces” – nigdy się nie kończy, a przyjaciel to ktoś co doszczętnie opróżnia zasoby twojej lodówki ;) Wspólnie stworzyliśmy ideał przyjaciela, czyli człowieka dobrego, szczerego, dającego nam szczęście. Według co poniektórych członków naszej drużyny byli też tacy którzy uważali, że idealny przyjaciel to ktoś kto dodatkowo powinien być humanistą (który odrabia swojemu przyjacielowi prace domowe :P ) i ma być mały, żeby się wszędzie zmieścić ;) Po tych rozważaniach nadeszła pora na coś, coś co wszyscy kochają – na jedzenie słodyczy ;) Dh Paulina przyniosła na zbiórkę Góralki dla każdego J Oprócz tego nie zabrakło oczywiście czasu na wygłupy, śpiewanie (piosenek o dość ciekawej tematyce ), zabawę, sesje fotograficzną i oczywiście tańczenie gangnam style ;). Czyli ogólnie na miłe spędzenie czasu w gronie najfajniejszych ludzi na świecie J
z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że nie da się jednoznacznie zdefiniować tego pojęcia. Jedni mówią o nim w patetyczny
i podniosły sposób a inni w lekki i żartobliwy. Tak więc ustaliliśmy, że przyjaźń jest jak „Moda na sukces” – nigdy się nie kończy, a przyjaciel to ktoś co doszczętnie opróżnia zasoby twojej lodówki ;) Wspólnie stworzyliśmy ideał przyjaciela, czyli człowieka dobrego, szczerego, dającego nam szczęście. Według co poniektórych członków naszej drużyny byli też tacy którzy uważali, że idealny przyjaciel to ktoś kto dodatkowo powinien być humanistą (który odrabia swojemu przyjacielowi prace domowe :P ) i ma być mały, żeby się wszędzie zmieścić ;) Po tych rozważaniach nadeszła pora na coś, coś co wszyscy kochają – na jedzenie słodyczy ;) Dh Paulina przyniosła na zbiórkę Góralki dla każdego J Oprócz tego nie zabrakło oczywiście czasu na wygłupy, śpiewanie (piosenek o dość ciekawej tematyce ), zabawę, sesje fotograficzną i oczywiście tańczenie gangnam style ;). Czyli ogólnie na miłe spędzenie czasu w gronie najfajniejszych ludzi na świecie J
poniedziałek, 22 października 2012
Wyjątkowa rodzinka :)
21 października w szkole podstawowej w Jaktorowie, odbyło się spotkanie
integracyjne rodzin 3+. Jak powszechnie wiadomo najzabawniejszą, najfajniejszą
a przede wszystkim najskromniejsza rodziną w okolicy jest rodzinka
Dwudziestkowa :) Dlatego tez nie mogło nas tam zabraknąć. W końcu liczymy
o wiele więcej członów niż regulaminowa 3 dzieci :P Początkowo mieliśmy pomagać innym w trafieniu do celu i pełnić rolę nawigacji. Później przyszła pora na zabawę. Jak przystało na grzeczne dzieci rysowaliśmy, kolorowaliśmy, graliśmy w piłkarzyki, testowaliśmy nasze zdolności w korzystaniu z różnych piłek i strzelaniu rzutkami. Mieliśmy okazje posłuchać niezwykle oryginalnych piosenek - kąpieli w wannie, o mdłościach, pieprzu itp. :) ). Braliśmy też udział
w wielkim konkursie na przeciąganie liny - oczywiście nasza ekipa wygrała :) Zjedliśmy cała masę słodyczy, ciastek, cukierków, batonów itd.
i wypiliśmy ogromna ilość soczków w kartoniku :P Najważniejszy punkt imprezy - jedzenie- nie miał sobie nic do zarzucenia :)
o wiele więcej członów niż regulaminowa 3 dzieci :P Początkowo mieliśmy pomagać innym w trafieniu do celu i pełnić rolę nawigacji. Później przyszła pora na zabawę. Jak przystało na grzeczne dzieci rysowaliśmy, kolorowaliśmy, graliśmy w piłkarzyki, testowaliśmy nasze zdolności w korzystaniu z różnych piłek i strzelaniu rzutkami. Mieliśmy okazje posłuchać niezwykle oryginalnych piosenek - kąpieli w wannie, o mdłościach, pieprzu itp. :) ). Braliśmy też udział
w wielkim konkursie na przeciąganie liny - oczywiście nasza ekipa wygrała :) Zjedliśmy cała masę słodyczy, ciastek, cukierków, batonów itd.
i wypiliśmy ogromna ilość soczków w kartoniku :P Najważniejszy punkt imprezy - jedzenie- nie miał sobie nic do zarzucenia :)
Uśmiechnij się i z optymizmem patrz na świat :)
Jak powszechnie wiadomo, nie ma na świecie bardziej wesołej, szalonej
i pozytywnie nastawionej do życia drużyny harcerskiej niż 20 :) Na ostatniej
z naszych zbiórek 12 października druhna Natalka, poprowadziła zbiórkę,
która pomogła nam znaleźć w sobie jeszcze większe pokłady dobrego humoru.
A oto nasze wesołe zdjęcie :)
i pozytywnie nastawionej do życia drużyny harcerskiej niż 20 :) Na ostatniej
z naszych zbiórek 12 października druhna Natalka, poprowadziła zbiórkę,
która pomogła nam znaleźć w sobie jeszcze większe pokłady dobrego humoru.
A oto nasze wesołe zdjęcie :)
czwartek, 11 października 2012
XII Rajd Szlakami Walk Grupy "Kampinos" AK
Jak co roku, w
ostatni weekend września, harcerze Hufca ZHP Jaktorów uczcili pamięć bohaterów,
których imię widnieje na ich sztandarze - żołnierzy Grupy "Kampinos"
AK. Na dwunasty już Rajd Szlakami Walk Grupy "Kampinos" AK zawitało
blisko 130 harcerzy - z Jaktorowa, Międzyborowa, Kuklówki, Żyrardowa,
Mszczonowa, Sochaczewa i Łodzi. Wszyscy stawili się w piątek 28. września w
Międzyborowie w jednym celu - aby poznać bliżej historię Grupy "Kampinos"
oraz swoją obecnością oddać hołd poległym żołnierzom.
Piątek. 28 września. Wieczór
wypełniają różnego rodzaju warsztaty, które mają przygotować uczestników Rajdu,
wcielających się w rolę żołnierzy AK, do jutrzejszej drogi. Można bliżej poznać
topografię terenu, przez który wkrótce przyjdzie się przebić, podszkolić nieco
swoją znajomość języka niemieckiego, poznać sztukę wywiadu, przyjrzeć się
fachowym sposobom podrabiania dokumentów, a co najważniejsze - zgłębić tajniki
konstruowania bomby. Bogatsi o nowe umiejętności, harcerze zasiadają do
wspólnego ogniska, aby tam snuć gawędę i bliżej poznawać swoich kompanów.
Sobota. 29 września. Dokładnie 68.
rocznica bitwy pod Jaktorowem. Wczesna pobudka i wymarsz w kierunku Baranowa. W
tym roku wyjątkowo - dwie odmienne trasy: pierwsza - dla harcerzy i harcerzy
starszych, druga - nieco trudniejsza - dla wędrowników, a więc najstarszej
grupy wiekowej. Po drodze nie jest łatwo. Trzeba przygotować Kenkarty i uważać
na niemieckie oddziały. Na pierwsze starcie nie trzeba czekać długo. Zaraz po
odebraniu zrzutu, niesieni chęcią pomocy partyzantom, uczestnicy wpadają w
niemiecką pułapkę. Udaje im się jednak uciec nim dosięgną ich strzały z ckm-ów.
Po drodze czeka ranny partyzant, któremu należy szybko udzielić
pierwszej pomocy. Jest też okazja do bliskiego spotkania z bronią podczas
strzeleckiego szkolenia. Niezbędny okazuje się sprawdzian szybkości i tężyzny
fizycznej na poligonowym torze przeszkód. Zadaniem patroli wędrowniczych jest
też podejście niemieckiego magazynu i przechwycenie potrzebnego pakunku.
Odpoczynkiem podczas wymagającej trasy jest wspólne śpiewanie
piosenek partyzanckich, a następnie ciepły posiłek w warunkach iście polowych -
żurek z kotła serwowany w wojskowych menażkach. Tutaj patrole spotykają również
ułanów na koniach, którzy wspominają bitwę pod Jaktorowem.
Ostatnie zadanie - niemiecka linia telefoniczna i konieczność
przechwycenia przekazywanej tą drogą wiadomości, będącej kolejną wskazówką
mającą doprowadzić patrole partyzanckie do celu.
Po trudach i zmaganiach na harcerskim szlaku siadamy wokół
kominka, aby tam porozmawiać o historii Grupy „Kampinos”, zatrzymać się na
chwilę i przemyśleć nasz dzisiejszy patriotyzm.
Odpoczynek nie trwa
jednak długo. Czeka nas jeszcze finał Rajdu, a więc wysadzenie niemieckiej
radiostacji. Podczas gry nocnej partyzanci muszą umiejętnie wykorzystać wiedzę
zdobytą podczas piątkowych warsztatów – sprawnie przeprowadzony wywiad pozwala
zdobyć niezbędne wskazówki. Pogarszające się warunki pogodowe nieco utrudniają
wspólne konstruowanie zapalnika z elementów zebranych podczas sobotniej gry.
Mimo wszystko akcja kończy się sukcesem – grupa partyzantów detonuje bombę pod
niemiecką instalacją.
Niedziela. 30
września. Najważniejszy punkt Rajdu – obchody 68. rocznicy bitwy pod Jaktorowem
na Cmentarzu w Budach Zosinych. Jak co roku harcerze pomagają w organizacji
uroczystości – ustawiają szpaler, noszą wieńce, dbają o porządek. Naprzeciwko
Cmentarza powstaje też miasteczko harcerskie – namiot, ognisko i wystawa
plakatów dotyczących historii Grupy „Kampinos”, przygotowanych przez patrole w
ramach zadania przedrajdowego.
Po mszy – apel kończący Rajd. Ilość harcerzy robi wrażenie – jest
nas przeszło 150 osób. Wyniki Rajdu przedstawiają się następująco: trasa
harcerska: I miejsce: 10 DH Kuklówka, II miejsce: 76 MDH z Żyrardowa, III
miejsce: 404 WDHSWiR „Error” z Sochaczewa; trasa wędrownicza: I miejsce: 13 HDS
z Żyrardowa; II miejsce: 76 MDH z Żyrardowa, III miejsce: 77 MDH zastęp „Wilki”
z Żyrardowa.
Do zobaczenia za rok!
niedziela, 7 października 2012
Wielkie tańczenie Belgijki i ZOO!
Sobota, 22.09 - dzień rozpoczyna się wietrznie i dosyć chłodno. To jednak nie powstrzymuje nas przed wyjazdem (przynajmniej większości). Ruszamy w kierunku Warszawy. O 12:00 czeka nas wielka próba - Wielkie tańczenie tańca belgijskiego na Placu Zamkowym. Na piątkowej zbiórce zawzięcie ćwiczyliśmy i jesteśmy gotowi na wszystko, jednak w głowie pojawia się nieustannie pytanie: "Czy facebook'owa akcja dojdzie do skutku?"
W oczekiwaniu na godzinę "zero" zostajemy wciągnięci we wspólne świętowanie setnych już urodzin Kinder Niespodzianki. Naszym zadaniem jest zaśpiewanie "Sto lat" dla słodkiego czekoladowego jaja. Bierzemy tym samym udział w pobijaniu światowego rekordu Guinessa. Efekty można zobaczyć TUTAJ wpisując: województwo: "mazowieckie", miejscowość: "Warszawa", data: "22.09". Przy okazji zachęcamy do głosowania na nasz film :)
Wybija godzina 12:00. Okazuje się, że ludzie dopisali. Jest też kilka drużyn harcerskich :) Dosyć długo się ustawiamy, krąg ledwo mieści się na Placu Zamkowym. Muzyka... i ruszamy! Do przodu, do tyłu, hop hop, do siebie, od siebie, zmia-na-miejsc, do siebie, od siebie, zmia-na-partnera! I tak wkółko.... :) Wrażenia bardzo pozytywne, a jeśli chcecie zobaczyć nas w akcji to zapraszamy na wstępną wersję filmików tutaj: PART 1 (od 6 minuty) i PART 2 (od 6:35) :)
Zgrzani i pozytywnie nakręceni ruszamy do warszawskiego ZOO. Nie zniechęcają nas przelotne opady deszczu! Szkoda tylko, że niektóre zwierzaki uważają inaczej i jak na złość postanawiają skryć się w budynkach. Atmosfera jest mimo to iście bajkowa, ponieważ niemal każde zwierzę przypomina postać z bajki i z marszu otrzymuje nowe imię. Spotykamy więc oczywiście m.in. Timona, Nemo, Melmana, Alexa, Glorię, Króla Juliana i wielce wyczekiwane Pingwiny z Madagaskaru :D Frajda jest niesamowita!
Oby więcej takich przygód! (i oby pogoda była lepsza :P)
Więcej zdjęć na naszym facebook'owym profilu!
W oczekiwaniu na godzinę "zero" zostajemy wciągnięci we wspólne świętowanie setnych już urodzin Kinder Niespodzianki. Naszym zadaniem jest zaśpiewanie "Sto lat" dla słodkiego czekoladowego jaja. Bierzemy tym samym udział w pobijaniu światowego rekordu Guinessa. Efekty można zobaczyć TUTAJ wpisując: województwo: "mazowieckie", miejscowość: "Warszawa", data: "22.09". Przy okazji zachęcamy do głosowania na nasz film :)
Wybija godzina 12:00. Okazuje się, że ludzie dopisali. Jest też kilka drużyn harcerskich :) Dosyć długo się ustawiamy, krąg ledwo mieści się na Placu Zamkowym. Muzyka... i ruszamy! Do przodu, do tyłu, hop hop, do siebie, od siebie, zmia-na-miejsc, do siebie, od siebie, zmia-na-partnera! I tak wkółko.... :) Wrażenia bardzo pozytywne, a jeśli chcecie zobaczyć nas w akcji to zapraszamy na wstępną wersję filmików tutaj: PART 1 (od 6 minuty) i PART 2 (od 6:35) :)
Zgrzani i pozytywnie nakręceni ruszamy do warszawskiego ZOO. Nie zniechęcają nas przelotne opady deszczu! Szkoda tylko, że niektóre zwierzaki uważają inaczej i jak na złość postanawiają skryć się w budynkach. Atmosfera jest mimo to iście bajkowa, ponieważ niemal każde zwierzę przypomina postać z bajki i z marszu otrzymuje nowe imię. Spotykamy więc oczywiście m.in. Timona, Nemo, Melmana, Alexa, Glorię, Króla Juliana i wielce wyczekiwane Pingwiny z Madagaskaru :D Frajda jest niesamowita!
Oby więcej takich przygód! (i oby pogoda była lepsza :P)
środa, 26 września 2012
Obóz w Przerwankach 2012
Mazury – cud Natury. Kraina Wielkich
Jezior każdego lata staje się celem podróży wielbicieli wody, żeglarstwa, ale
także miłośników najpiękniejszych polskich lasów. Wśród tych osób są oczywiście
harcerze, szczególnie ci z Hufca ZHP Jaktorów. W tym roku, w lipcu, swoje
namioty rozbili w Przerwankach – małej miejscowości położonej nad Jeziorem
Gołdopiwo, na obrzeżach Puszczy Boreckiej, w połowie drogi między Węgorzewem a
Giżyckiem. W tegorocznej harcerskiej akcji letniej wzięło udział przeszło 100
osób – harcerzy, zuchów oraz osób niezrzeszonych. Wszyscy wspólnie bawili się w
gorącym klimacie Czarnego Lądu – wszak tematem przewodnim jaktorowskiego
zgrupowania była Afryka.
W zaciszu sosnowego lasu harcerze i
uczestnicy kolonii cywilnej nieustannie obcowali z przyrodą. Działo się to za
sprawą wielu wędrówek i gier terenowych. Była to też świetna okazja na
sprawdzenie swojej wiedzy i harcerskiego obycia. Wiadomości nadawane alfabetem Morse’a za
pomocą chorągiewek, zaszyfrowane wiadomości, kuchnie polowe, stosy ogniskowe –
to już klasyka. Wśród obozowych atrakcji nie zabrakło także symulacji, podczas
których harcerze mogli sprawdzić swoje umiejętności z zakresu pierwszej pomocy.
Jezioro Gołdopiwo stało się rajem
dla kajakarzy oraz tych zarówno mniej, jak i bardziej wytrawnych pływaków. Na
plaży rozgrywano mecze siatkówki, jak i rundy tzw. „plecaków”. Tej ostatniej konkurencji nie mogło także
zabraknąć podczas Olimpiady Obozowej, na której harcerze zmagali się także z
przeciąganiem liny, czy zakładaniem kombinezonu typu „opek” oraz maski
przeciwgazowej na czas. Sprawdzianem dla harcerskiej tężyzny fizycznej były
także linowe przeprawy przez rzekę Sapinę, czy znane już powszechnie wspinanie
się po skrzynkach.
Na obozie, jak co roku, ujawniły się
wspaniałe talenty – malarskie, wokalne, gitarowe, czy aktorskie. Okazji było
wiele – dekorowanie podobozu w stylu afrykańskim, Festiwal, czy Cyrk Obozowy.
Harcerze płci męskiej udowodnili natomiast, że majsterkowanie nie jest im obce,
a pionierka obozowa (a więc budowanie bramy, wartowni, ustawianie imponujących
stosów ogniskowych) też może być sztuką.
Ogniska, świeczowiska, czy kominki,
które kończyły niemal każdy dzień, pozwalały na codzienną refleksję oraz
podsumowanie całodniowej pracy. Obozowe wieczory przebiegały więc pod znakiem
Krzyża i Lilijki Harcerskiej. Również kuźnica, podczas której harcerze wspólnie
dyskutowali nad sensem harcerskiej drogi, nad tym, co zawdzięczają pracy w
drużynach, pozwoliła zrozumieć , co jest najpiękniejsze w skautingu. Dla kilku
osób obóz stał się również wydarzeniem jedynym w swoim rodzaju, ponieważ
złożyli Przyrzeczenie Harcerskie i zostali oficjalnie przyjęci do harcerskiej
braci, dumnie nosząc Krzyż na lewej piersi.
Co roku obóz ma być podsumowaniem całorocznej
pracy. Tak było i tym razem. Harcerze wrócili z Mazur ze świeżymi pomysłami i z
nową siłą do pracy w nowym roku harcerskim. Tak aktywnie spędzone wakacje
pozwoliły na zawiązanie nowych przyjaźni oraz zacieśnienie tych już
istniejących. Uśmiech oraz łzy wzruszenia, które towarzyszyły obozowym
pożegnaniom, były największą nagrodą dla instruktorów, którzy włożyli całe swoje
serce w obozową pracę.
Fot. Ryba
niedziela, 26 lutego 2012
Hufcowy Festiwal i DMB
W tym roku wyjątkowo obchody DMB zostały połączone z Hufcowym Festiwalem organizowanym przez 10 DH Kuklówka. Z racji realizowania przez nasz Hufiec programu "W cztery lata dookoła świata" i "przypadającej" na bieżący rok tematyki Afryki - Festiwal zorganizowany został pod hasłem: "Nutki z murzyńskiej chatki".
Zjawiły się oczywiście wszystkie drużyny z naszego Hufca Jaktorów. Rozpoczęliśmy od odśpiewania afrykańskich piosenek, bądź też, jak w przypadku niektórych, odtańczenia szalonych tańców. Wszystko oczywiście w stosownych strojach - w naszych przypadku były to bibułowe spódniczki oraz kolorowe peruki. Jako jedyni na Festiwalu pokusiliśmy się na zaśpiewanie piosenki w języku swahili - "Jambo"!
Podczas obrad jury wzięliśmy, a jakżeby inaczej, udział w konkursie pod znaną wszystkim nazwą: "Tak to leciało!" Wydawać by się mogło, że z piosenką z serialu "M jak Miłość" pójdzie jak z płatka. Nic bardziej mylnego - drugi refren nieco nas zmylił i padła błędna odpowiedź... :) Ale nic to, proszę państwa!
Nadszedł wyczekiwany przez wszystkich moment... ogłoszenie wyników Festiwalu!
Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że pierwsze miejsce wraz z piękną muzyczną statuetką przypadnie... właśnie NAM ! :D Oprócz owej statuetki, przywieźliśmy także piękny dyplom, bębenek djembe oraz paczkę słodyczy (hmm tej w sumie nie przywieźliśmy... :))
Druh Komendant snuł gawędę o pięknie polskiego harcerstwa, o tym, co nas wyróżnia, o braterstwie i przyjaźni. Nie mogło oczywiście zabraknąć miejsca na parę słów o Robercie Baden-Powellu. W czasie gawędy, przez 10 minut, płonęła nasza niezwykła świeca, która ma się palić jeszcze przez 2 tysiące lat na każdym kominku z okazji Dnia Myśli Braterskiej.
Po chwili zadumy i refleksji przy harcerskim ogniu, tradycyjnie jak co roku, ruszyliśmy w tan! Były śpiewy i zabawy, nasza ulubiona gra w "furmana" - w końcu braterstwo to także wszechobecna integracja i uśmiech, którym obdarowujemy się nawzajem.
Czuwaj! :)
środa, 22 lutego 2012
DZIEŃ MYŚLI BRATERSKIEJ
22. lutego. Jedyny taki dzień w roku.
Są rodzinne Święta Bożego Narodzenia, jest też rodzinne Święto 22. lutego - święto wszystkich harcerzy i skautów.
Spotkaliśmy się zatem na kominku, na którym wspominaliśmy Roberta Baden-Powella, Andrzeja Małkowskiego. Mówiliśmy o przyjaźni, braterstwie, o tym, co wyróżnia Związek Harcerstwa Polskiego.
Przypomnieliśmy sobie o tym, co jest naszym posłannictwem i służbą. Że harcerzem jesteśmy nie tylko od święta i wtedy, gdy zakładamy mundur, ale że ciepło braterskiego kręgu powinno od nas bić na co dzień.
Kominek zakończyliśmy gorącymi życzeniami dla wszystkich harcerzy naszego Hufca i nie tylko.
A oto efekty:
Dzień Myśli Braterskiej 2012

Są rodzinne Święta Bożego Narodzenia, jest też rodzinne Święto 22. lutego - święto wszystkich harcerzy i skautów.
Spotkaliśmy się zatem na kominku, na którym wspominaliśmy Roberta Baden-Powella, Andrzeja Małkowskiego. Mówiliśmy o przyjaźni, braterstwie, o tym, co wyróżnia Związek Harcerstwa Polskiego.
Przypomnieliśmy sobie o tym, co jest naszym posłannictwem i służbą. Że harcerzem jesteśmy nie tylko od święta i wtedy, gdy zakładamy mundur, ale że ciepło braterskiego kręgu powinno od nas bić na co dzień.
Kominek zakończyliśmy gorącymi życzeniami dla wszystkich harcerzy naszego Hufca i nie tylko.
A oto efekty:
Dzień Myśli Braterskiej 2012
Z okazji Dnia Myśli Braterskiej życzymy Wam, abyście realizowali swoje
harcerskie marzenia, na swoim harcerskim szlaku napotykali tylko dobre
drogowskazy i abyście nigdy nie ustali w drodze ku szczytom - ku naszym
harcerskim ideałom.
A ponadto - abyście każdego dnia wieczorem z czystym sumieniem mogli
rozwiązać węzełek na Waszej chuście.
Czuwaj!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















