wtorek, 28 lipca 2009
OBÓZ 2009
Cały obóz nosił nazwę „Morski Świat”, natomiast podobóz harcerski przyjął tematykę bezludnej wyspy, czyli Lost - Zagubieni. Każdy podobóz miał inny program zajęć, jednak na kilku obozowych imprezach spotykaliśmy się wszyscy – czyli ponad 100 osób. Takimi imprezami były 3 ogniska, Olimpiada, festiwal hawajski oraz manewry (czyli całodniowa gra terenowa).
Olimpiada ogólnoobozowa była idealną okazją do sprawdzenia tężyzny fizycznej. Hokej na mokrej folii, gdzie zamiast kijków gracze trzymali mopy, a gole strzelali mydłem, czy gra w piłkę nożną za pomocą dużej piłki gimnastycznej, albo też zawody w wydmuchiwaniu cukierka z wody – to tylko kilka przykładów dziwnych sportów. Poza tym nie zabrakło oczywiście siatkówki plażowej oraz gry w słynne „plecaki” na nadmorskich piasku.
Festiwal przebiegał pod hasłem „Hawaje”. Jednak piosenki śpiewane przez zastępy i podobozy miały charakter typowo harcerski. W kategorii „Pomysł na piosenkę” zwyciężył zastęp męski z 10 DH z Kuklówki. Chłopcy napisali zupełnie nowy tekst piosenki „Będę brał Cię w aucie” – mianowicie: „Będę bał się na warcie”. Piosenką obozu została ogłoszona, wykonywana przez cały podobóz harcerski, piosenka „Zbudujmy razem lepszy świat”.
Na obozie nie zabrakło oczywiście wycieczek krajoznawczych - nie tylko pieszych, rowerowych, ale i autokarowych. Odwiedziliśmy Przylądek Rozewie, na rowerach wybraliśmy się do Władysławowa, opłynęliśmy statkiem port w Gdyni, weszliśmy na ORP „Błyskawica”, spacerowaliśmy sopockim molo, Długim Rynkiem w Gdańsku, w Helu podziwialiśmy foki w fokarium, zwiedzaliśmy niesamowite Muzeum Obrony Wybrzeża i zachwycaliśmy się widokami z latarni morskiej.
Może jeszcze kilka szczegółów z życia podobozu harcerskiego... Każdy dzień rozpoczynał się apelem, sprawdzaniem porządków w namiotach i robieniem słynnych „pilotów” na brudnych kanadyjkach (łóżkach). Choć niestety nie jadaliśmy posiłków w menażkach – jednak wisiały one na tzw. „bocianach” przed namiotami. Podczas apelu brudne menażki były wyrzucane za zeribę (czyli „ogrodzenie” podobozu), czasami nawet zawieszając się na drzewach. Co dalej? Zastępy kolejno każdego dnia pełniły służbę, która polegała na wartowaniu w dzień i w nocy oraz pilnowaniu porządku na placu apelowym. Oczywiście w trakcie obozu nie zabrakło alarmów! Dwa gwizdki, czyli alarm mundurowy polega na jak najszybszym ubraniu się w mundur i zameldowaniu zastępu druhowi oboźnemu. Trzy gwizdki, czyli alarm ciężki oznacza mundurowanie się oraz pakowanie wszystkich (!) swoich rzeczy do plecaka. Wbrew pozorom – jest to jedna z ulubionych „atrakcji” :) !
Głównym punktem programu podobozu harcerskiego było oczywiście szlifowanie technik harcerskich. Co to takiego? Alfabet Morse’a, szyfry, symbolika krzyża i lilijki harcerkiej, pionierka obozowa (np. umiejętność ustawiania stosu ogniskowego, budowa kuchni polowych, na których harcerze smażyli frytki), samarytanka (czyli pierwsza pomoc przedmedyczna)...
Nieodłącznym elementem obozu harcerskiego są oczywiście ogniska. Dla harcerzy jest to moment wyjątkowy, niezwykle uroczysty. Śpiewamy harcerskie pieśni, snujemy gawędę. Jest to okazja do tego, aby po całym dniu pracy usiąść w kręgu, zapatrzeć się w płomień, zadumać się, pomyśleć o swojej harcerskiej drodze... Jednak jak mówią sami uczestnicy: „Trzeba być harcerzem, aby to pojąć...”
Niektórzy zapytają: A jak pogoda? Słońce, słońce, słońce i upał. Tylko kilka dni przyniosło nam deszcz, co i tak nie pozwoliło nam się zatrzymać ani na chwilę i dalej świetnie się bawić.
Te dwa tygodnie spędzone nad morzem upłynęły nam wyjątkowo szybko. Zapewne dlatego, że nie było czasu na nudę. Każdy kolejny dzień przynosił coś nowego, aż chciało się rano wybiegać na pobudkę (tak, tak – wybiegać :)) i brać udział w porannej zaprawie (czyli gimnastyce). Jednak tego wszystkiego nie da się tak krótko opisać. Każdy kolejny obóz tworzy historię i każdy harcerz wraca z bagażem wspomnień i nowych przyjaźni. A gdy tylko we wrześniu rusza nowy rok harcerski, każdy z utęsknieniem czeka na kolejny wakacyjny wyjazd.
Komendantka podobozu harcerskiego
Joanna Zagrajek
piątek, 3 kwietnia 2009
Harcerska Msza Święta
wędrowników, instruktorów i sympatyków harcerstwa na Harcerską Mszę
Świętą 26 kwietnia o godz. 12.00. w Kościele w Jaktorowie.
Zbiórka alarmowa.
Związek Harcerstwa Polskiego
Drużynowa 20 Środowiskowej Drużyny Starszoharcerskiej
Jaktorów, 30.03.2009
Rozkaz Sp. L1/2009
„Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...”
(Juliusz Słowacki, „Testament mój”)
Druhny i Druhowie!
Dziś, 30 marca, obchodzimy dokładnie 66. Rocznicę śmierci Jana Bytnara „Rudego”. Dlatego też gromadzimy się dziś tutaj, aby uczcić pamięć tego młodego człowieka.
Wczoraj część z Was miała okazję uczestniczyć w obchodach 66. Rocznicy Akcji pod Arsenałem, a wcześniej w samym XXXIX Rajdzie Arsenał. Jakże prawdziwa była wówczas obecność bohaterów „Kamieni na Szaniec”, tych młodych chłopców, którzy w marcu 1943 roku patrzyli na ten sam budynek warszawskiego Arsenału. Jakże mocno ten Rajd i te uroczystości dotyczyły „Rudego”, jak często w naszych uszach rozbrzmiewało jego imię. Jak wiele poważanych osób z ogromnym szacunkiem wymawiało jego nazwisko. Człowieka, dla którego miłość do ojczyzny oraz przyjaźń były najwyższymi wartościami. Walczył o wolną Polskę, kotwice malowane jego wiecznym piórem pojawiały się na warszawskich murach. A potem, aresztowany przez gestapo i okrutnie katowany, nie powiedział nic. Żadnego nazwiska, adresu. Wolał umrzeć niż wydać przyjaciół.
Zmarł 30 marca 1943 roku. Tego samego dnia, co jeden z jego przyjaciół –Aleksy Dawidowski „Alek”. Ale pamięć o nim jest w nas żywa. Zwłaszcza w nas – harcerzach 20 Środowiskowej Drużyny Starszoharcerskiej, którzy tak mocno pragną, aby ich drużyna nosiła jego imię.
Cześć Jego Pamięci.
1. Ustanawiam dzień 30 marca Świętem 20 Środowiskowej Drużyny Starszoharcerskiej, które będzie obchodzone tego dnia co roku.
2. Pochwały, nagrody, wyróżnienia.
Udzielam pochwały uczestnikom XXXIX Rajdu Arsenał oraz przyznaję sprawność Harcownika *:
Dh Anicie Darda
Dh Aleksandrze Stegienka
Dh Karolinie Stegienka
Dh Piotrowi Stegienka
Dh Magdalenie Zagrajek
Wszyscy spisaliście się na medal podczas walki w wielkomiejskiej dżungli, nie poddaliście się mimo trudności i zmęczenia, ale przede wszystkim potrafiliście się świetnie bawić i czerpać radość z całego wyjazdu.
Czuwaj!
Drużynowa Joanna Zagrajek
Wspominaliśmy Jana Bytnara "Rudego", trzymając w dłoniach jego zdjęcia i czytając fragment "Kamieni na szaniec". Następnie przeszliśmy na cmentarz i zapaliliśmy znicz na grobie Nieznanego Żołnierza.
Pamiętamy.
XXXIX Rajd Arsenał "ORientuj się!"
Harcerze 20 Środowiskowej Drużyny Starszoharcerskiej ponownie spędzili weekend 27-29.03.2009 w Warszawie aby uczcić pamięć bohaterów „Kamieni na szaniec” – Rudego, Alka i Zośki.
Tym razem hasło rajdu brzmiało: „Orientuj się!” – w życiu, w historii, w świecie, wreszcie na mapie.
Piątkowy wieczór spędziliśmy na bazie na warszawskim Natolinie (przedostatnia stacja metra przed Kabatami). Zajęcia - specyficzne kalambury, czy nauka języka migowego - wprowadziły nas w klimat Rajdu. Pół nocy prześpiewaliśmy z harcerzami m.in. z Ostrowa Wielkopolskiego, Łodzi, Błonia, Wałbrzycha i Dębicy. A rano trzeba wcześnie wstać…
W sobotę, kilka minut po godzinie 8, stoimy już na stacji metra Natolin. Pierwszy punkt czeka nas na ul. Pięknej, w starej kamienicy. Zastanawiamy się jakie cechy są nam potrzebne do samodoskonalenia. Następnie mamy wyjść na ulicę i cechy te „sfotografować”. Wszystko jasne – wytrwałość: gdy pomimo, że zmęczenie daje się we znaki i się potykasz, to wstajesz, aby iść dalej; pokora – jako twoje własne odbicie w lustrze; samodyscyplina – trochę musztry, ale też umiejętność panowania nad sobą.
Chwila na zakupy w składnicy i punkt kolejny, w Głównej Kwaterze ZHP – rozważania o braterstwie z Naczelnikiem ZHP – hm. Małgorzatą Sinicą. Efekt: projekt rajdu pt. „Każdy inny, wszyscy równi”, który mamy zrealizować w Hufcu.
Szybka przeprawa do Muzeum Harcerstwa i rozpoczynamy naszą służbę. Dwie osoby rysują plakat z okazji 70-lecia Szarych Szeregów, dwie szykują notatkę do Wikipedii, a dwie schodzą do archiwum, aby tam przenosić pudła pełne dokumentów.
Pora na obiad dla strudzonego wielkomiejskiego wędrowca. Jeszcze tylko wysyłamy kilka sms-ów, które jako relacja z trasy trafiają na arsenałowego bloga, wpadamy na moment do Teatru Buffo i już jesteśmy w Stołówce Politechniki Warszawskiej.
Lecz błoga chwila posiłku nie trwa długo, szybko przenosimy się do budynku Politechniki, aby tam, po półgodzinnym szkoleniu InO (Impreza na Orientacje) dostać do ręki… białą kartkę z małymi fragmentami mapy oraz jako odnośnik – mapę Warszawy z 1939r. Punkty zaznaczone na małych wycinkach należy odnaleźć w warszawskiej dżungli, nanieść kod kolorową kredką na kartę patrolową i sfotografować dany pomnik, czy tablicę pamiątkową związaną z historią Szarych Szeregów. Za każdą minutę spóźnienia i za każdy drobny błąd – punkty karne! Zmęczeni i spoceni wracamy do sekretariatu. Wszystko zaliczone.
Na każdym punkcie dostawaliśmy elementy komiksu, które miały dać nam wskazówkę odnośnie zakończenia sobotniej gry. Już wiemy – Pałac Kultury, godzina 17:45. Zbiera się tam ok.1000 harcerzy z całej Polski. Na hasło: Oooooorientuj się!, które pada z megafonu, zbiegamy się w jedno miejsce, tworząc z naszych ciał ogromną harcerską lilijkę. Śpiewamy „Stoooo lat!” z okazji 90-lecia harcerstwa oraz 70-lecia Szarych Szeregów. Flash-mob kończymy zawiązaniem gigantycznego kręgu. Gdybyśmy chcieli, otoczylibyśmy cały Pałac Kultury, wciąż trzymając dłonie w braterskim uścisku. Niesamowite uczucie – jest nas tak wiele, jest w nas taka siła! Pieśń „Bratnie słowo sobie dajem…” rozbrzmiewa na całym Śródmieściu! Ale pora wracać do „domu”…
Wieczorne zajęcia to przede wszystkim spotkanie z kombatantami, rozmowy, wywiady, a następnie kominek. Jak powiedział jeden druh: Najpiękniejsza rzecz to te 68 płonących tu dziś świec. Atmosfer a jest niesamowita. Tymczasem instruktorzy w Domu Spotkań z Historią na ul.Karowej biorą udział w konferencji odnośnie przekazywania historii w drużynach.
Oczywiście nigdy nie mamy dość. Śpiewamy do rana, choć jest zmiana czasu.
Niedziela. Oficjalne uroczystości. Msza w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela, a następnie spotkanie 2,5 tysiąca harcerzy na Placu Piłsudskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Głos zabierają kolejno wielkie osobistości, wspominając postacie Rudego, Alka i Zośki oraz bohaterstwo tych młodych harcerzy wykazane podczas Akcji pod Arsenałem. Następnie rozpoczyna się defilada harcerzy w kolumnie trójkowej. Przechodzimy na ul.Długą, pod budynek Arsenału, miejsce tej słynnej Akcji. Odczytanie fragmentu „Kamieni na szaniec”, apel, ogłoszenie zwycięzców. A potem z gardeł wydobywa się śpiew: „Wszystko, co nasze Polsce oddamy…”. Łza kręci się w oku…
Pora się pożegnać. Tylko trzy dni, a już zacieśniły się więzi, nawiązały nowe znajomości. Kilka zdjęć pamiątkowych, kilka ciepłych uścisków i niestety trzeba wsiąść do pociągu i wrócić do Jaktorowa.
Ale warto. Naprawdę warto.
Obchody Kamykowe
Żałoba w Hufcu Jaktorów
Druh hm. Włodzimierz Cynkier jako wieloletni instruktor ZHP, drużynowy i hufcowy był wychowawcą dzieci i młodzieży, był osobą znaną i szanowaną w środowisku lokalnym.
Druh harcmistrz Włodzimierz Cynkier pozostanie dla nas harcerzy i wszystkich tych, którzy mieli szczęście spotkać się z nim w ciągu Jego służby harcerskiej - jako człowiek o wspaniałej osobowości.
Cześć Jego Pamięci.
W Hufcu ZHP Jaktorów ogłoszono miesięczną żałobę.
Dzień Myśli Braterskiej
Ten jedyny wyjątkowy dzień jest obchodzony przez wszystkie drużyny we własnym gronie, czy to wcześniej, czy później. Jednak oprócz tych małych spotkań, zacieśniania braterstwa wewnątrz drużyn, jak co roku cały nasz Hufiec zebrał się w sobotę 21.02.2009 w budynku Zespołu Szkół w Międzyborowie.
Niektórzy harcerze rozpoczęli te obchody już o godzinie 12:00 biegiem harcerskim o tytuł Super Harcerza. Tym razem uczestnicy musieli stawić czoła zadaniom z zakresu symboliki oraz historii ZHP. Kolejne biegi odbędą się już wkrótce. Zwycięzca, czyli Super Harcerz, na obóz letni pojedzie za darmo.
O 14 wszyscy harcerze Hufca Jaktorów stawili się na sali gimnastycznej. Przygotowaniem do właściwych obchodów Dnia Myśli Braterskiej były warsztaty. Uczestnicy zostali losowo podzieleni na cztery grupy i rozpoczęli dwugodzinną pracę na warsztatach komputerowych, fotograficznych, teatralnych i muzycznych. Oczywiście działania miały na celu pokazanie idei braterstwa, wcielenie jej w życie.
O godzinie 17:15, po przybyciu gości, odbył się uroczysty apel, na którym głos zabrał nie tylko Komendant Hufca, ale także zaproszeni goście: wójt Gminy Jaktorów – Pan Maciej Śliwerski oraz dyrektor Zespołu Szkół w Międzyborowie – Pan Dariusz Grabowski.
Po apelu zajęliśmy miejsca przy kominku. Świece ułożone były na kształt lilijki, którą tworzyły dwie liny związane w braterski węzeł. Druh Komendant rozpoczął gawędę o braterstwie i przyjaźni, dając nam wszystkim możliwość refleksji nad tym, czym jest ta harcerska więź i czy potrafimy dziś wcielać ją w życie. Następnie przyszedł czas na prezentację efektów naszych warsztatów. Grupa z warsztatu fotograficznego przygotowała animację do piosenki „Wędruj w duecie”, z warsztatu komputerowego – cztery prezentacje multimedialne do cytatów Roberta Baden-Powella, z warsztatu teatralnego – inscenizację ukazującą braterstwo podczas II wojny światowej oraz współcześnie, a z warsztatu muzycznego – składankę dziesięciu piosenek, w których najwyraźniej widać ideę braterstwa i przyjaźni. W trakcie prezentacji przeplatały się harcerskie piosenki i pląsy.
Po kominku przystąpiliśmy natomiast do zabaw integracyjnych, aby wzmocnić braterskie więzi wewnątrz Hufca.
Warto również wspomnieć, iż z okazji Dnia Myśli Braterskiej, 20 Środowiskowa Drużyna Starszoharcerska z naszego Hufca, przystąpiła do międzynarodowego projektu „The World Thinking Day”. Harcerze wysłali własnoręcznie przygotowane pocztówki oraz zdjęcia do drużyn skautowych z USA, Anglii, Australii I Szwajcarii. Kartki z tych krajów wciąż przychodzą do Jaktorowa. Ta akcja uświadomiła nam, jak szeroka jest brać harcerska i skautowa na całym świecie, że można pokonać bariery odległości, aby w pewien sposób zawiązać braterski krąg ze skautami z różnych części świata.
Ideę braterstwa będziemy szerzyć dalej. Nie wystarczy tylko jedno spotkanie, choć zaszczepiło ono w nas chęć do dalszego zawiązywania więzi harcerskiej, poznawania nowych ludzi, a przede wszystkim zachęcania młodzieży do wstąpienia do drużyn.
Rajd Andrzejkowo-Mikołajkowy w Jaktorowie.
Jak co roku w pierwszy weekend grudnia (5-7.12.2008) do Jaktorowa zawitali harcerze, aby wkroczyć w bajkowy świat Mikołaja i Jędrala. Tym razem był to rajd jubileuszowy – po pierwsze ze względu na okrągły numer, a po drugie – z racji osiemnastych urodzin 20 Środowiskowej Drużyny Wędrowniczej im. Tadeusza Zawadzkiego ps.”Zośka” – corocznego organizatora rajdu.
W tym roku na tereny gminy Jaktorów zawitało ponad 90 osób. Po zapoznawczym kominku wszyscy grzecznie obejrzeli dobranockę, przygotowaną przez organizatorów. Co roku taki krótki amatorski film wprowadza uczestników rajdu w fabułę. Tak było i tym razem. Mikołaj i Jędral za namową Króla Czasu przenieśli się w przyszłość, z której nie było powrotu.
Podczas sobotniej trasy, na kolejnych punktach, harcerze dokładali starań do tego, aby pomóc dwóm bohaterom powrócić do teraźniejszości. Uczestnicy m.in. szyli strój dla Świetego Mikołaja, gotowali ciepły posiłek na drogę, walczyli z potworem pilnującym bramy do teraźniejszości, zrywali nitki czasu, pokonywali tor przeszkód. Zabawy było co niemiara.
Po powrocie na bazę i ciepłym posiłku wszyscy dzielnie zabrali się do budowy Wehikułu Czasu, który miał pomóc Mikołajkowi i Jędralowi zawitać spowrotem wśród nas. Całodniowe zmagania zakończyły się szaloną osiemnastkową imprezą. Było przemówienie Komendanta Hufca Jaktorów – hm.Tomasza Murzyna, byłego drużynowego 20 ŚDW, przyszła też pora na życzenia i prezenty.
Rajd Andrzejkowo-Mikołajkowy słynie ze strategicznych gier nocnych. Nie mogło się obyć bez takowej imprezy i tym razem. Harcerze zbierali na punktach przedmioty, które następnie wymieniali na bilety i zaproszenia na Wielki Turniej. Tylko cztery najszybsze ekipy mogły wziąć w nim udział. Celem było złapanie Zegara. Grę nocną, podobnie jak i cały rajd zwyciężyła 76 Mazowiecka Drużyna Harcerska im. Bohaterów Westerplatte „Burza” z Hufca Żyrardów.
Rajd uznajemy za udany i liczymy na to, ze za rok ponownie spotkamy się na harcerskim bajkowym szlaku przygód. A za 2 lata będziemy wspólnie świętować dwudzieste urodziny „Dwudziestki”.
Czuwaj!
wtorek, 1 lipca 2008
Biwak Hufca Mszczonów
23.czerwca 2008 wczesnym rankiem wyruszylismy w podróż do Mszczonowa, aby dotrzeć na miejsce na 9:30. Z ciężkimi plecakami na plecach wyruszyliśmy w kierunku Petrykoz. Po drodze czekały nas punkty kontrolne m.in z szukaniem bibelotów (:D) w trawie, pływaniem pontonem, rozszyfrowywaniem listu z butelki, wyznaczaniem stron świata za pomoca zegarka, czy robieniem latawca. Nocleg czekał nas na działce pan Wojciecha Siemiona, własnie w Petrykozach. Noc z 23 na 24 czerwca okazała się nocą Sobótkową, dlatego wszystkie dziewczyny wyruszyły na łąkę w celu zrobienia wianków. U pana Siemiona zastaliśmy grono artystów, którzy puszczali wianki na wodę. Następnie udaliśmy się na własne ognisko podobozu, na którym każdy patrol miał okazję się przedstawić.
Wtorek rozpoczęlismy ostrą zaprawą, jaką zafundował nam druh oboźny. Już nieco rozgrzani wyruszyliśmy na trasę :D Niestety, źle zorientowana mapa, błąd i... nadrobiliśmy ładnych parę kilometrów i godzin. W sumie na trasie przez 7 godzin, 30km.Zaliczone punkty z szyfrem z chorągiewek i z przechodzenia po linie. Otarcia, bąble na nogach, ból, pot, zmęczenie. Ale w zamian cały blok wieczorny wypełniony był zajęciami integracyjnymi :)
Ognisko późnym wieczorem przyniosło natomiast zupełnie inną atmosferę. Biwak był jednym z elementów "kampanii bohater", jaką prowadzi Hufiec Mszczonów. Zajęliśmy się wiec Strzelcami kaniowskimi. Podczas ogniska wspominaliśmy tych, którzy polegli w czasie wojny, w walce o wolną Polskę. Dyskutowaliśmy też nad tym, dlaczego warto być harcerzem. Cóż, dla nas odpowiedź wydaje się oczywista :)
Ostatni dzie, czyli środa, to czas pożegnań, wymiany kontaktów. Zwijamy podobóz. Jedziemy do Mszczonowa, gdzie pomagamy rozładować ciężarówkę ze sprzętem. W drodze powrotnej odwiedzamy też mszczonowską harcówkę i w końcu wsiadamy do autobusu przy wtórze chóralnego śpiewu chłopaków z Mszczonowa: "Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny..." :)
Pomimo że byliśmy jedyną drużyną spoza Hufca Mszczonów, zostaliśmy baaaaaardzo ciepło przyjęci. Zawarliśmy nowe znajomości i przyjaźnie. Jeszcze raz składamy serdeczne podziękowania za tak wspaniałą zabawę :)
Zdjęcia z biwaku można zobaczyć na stronie: http://www.esnips.com/web/BiwakwMszczonowie
czwartek, 12 czerwca 2008
Góraszka - Piknik Lotniczy
W sobotę, 7 czerwca 2008 wraz z 10 DH z Kuklówki pojechaliśmy do Góraszki, gdzie odbył się Międzynarodowy Piknik Lotniczy. Upał, męcząca godzinna podróż w ciasnym autobusie nieco zniechęciły nas do dalszych przygód, jednak już na miejscu pozytywne nastroje odżyły. Powitali nas spadochroniarze, którzy kolejno spadali na ziemię. Rozdzieliliśmy się na grupy i ruszyliśmy w celu korzystania z licznych atrakcji. Były karuzele, trampoliny, grill itd. Jednak moment! Przecież nie po to tam przyjechaliśmy! Główną atrakcją były oczywiście pokazy samolotowe. Największy podziw wzbudziły w nas akrobacje Zespołu Akrobacyjnego "Orliki". Poziom adrenaliny szedł w górę, gdy piloci obracali swoje maszyny do góry nogami, zaczynali spadać ku ziemi, by nagle poderwać
Ponadto mieliśmy okazję obejrzeć wystawę starych samochodów (widoczne na zdjęciu). Około 17 zmęczeni ale jakże zadowoleni wróciliśmy do Jaktorowa.
sobota, 31 maja 2008
Zaproszenie

MUZYCZNY WEHIKUŁ CZASU
Tamte melodie wcale nie przeminęły!
Serdecznie zapraszamy na Festiwal Piosenki Harcerskiej
pod hasłem „Muzyczny Wehikuł Czasu”, który odbędzie się dnia 27.06.2008 o godzinie 17:00 w budynku Publicznego Gimnazjum w Jaktorowie przy ul.Chełmońskiego 4.
Każda ekipa zaśpiewa dwie piosenki:
• harcerską
• oraz piosenkę z okresu, który zostanie dla niej wylosowany.
Zadanie przedfestiwalowe: skompletujcie strój z epoki, którą wylosujecie. Założycie go na czas trwania festiwalu.
Zgłoszenia do 17 czerwca. Liczba miejsc jest ograniczona!
Dla najlepszych ekip – nagrody!
Chcesz wiedzieć więcej?? Pisz: 20sdsjaktorow@wp.pl
Czuwaj!
Organizatorzy:
20 Środowiskowa Drużyna Starszoharcerska
niedziela, 27 kwietnia 2008
Zbiórka Fotograficzna
Autor zdjęć Piotr Stegienka.
Tama.
Pomnik ostatniego Tura który zmarł w Europie właśnie w Jaktorowie
Pozostałość tamy na rzece Pisia Tuczna
Kościół (wpadłby ktoś na to?)
A to nie jest atrakcja Jaktorowa tylko Wędrownicy na naszej zbiórce.
"Inteligientny" wygląd co poniektórch.
środa, 9 kwietnia 2008
38. Rajd Arsenał "Korzenie"
Wyruszamy w podróż do Warszawy pociągiem ok.16. Z Warszawy- Śródmieście idziemy z dh. Qniem na Mokotów na ul. Bruna 11 gdzie czeka na nas otwarta baza-szkoła podstawowa. Odpoczywając, układamy się do spania, jemy kolację. Jednak okazuje się, że to nie koniec atrakcji na ten dzień. Ok. 19 przychodzi do nas druhna, która ma zamiar poprowadzić z nami i sąsiednim patrolem (Z-44 ) TAJNE KOMPLETY. Nauczyliśmy się szyfrów z czasów II wojny światowej, oczywiście mając to w tajemnicy. Po wizycie „prawdziwych” gestapo z karabinami, prowadziliśmy dalej komplety.
Po tak wyczerpujących dwóch godzinach, myślimy zgodnie, że czas na sen bo następnego dnia trzeba wstać o 6.30. Jednak niektórzy (czyli wszyscy) idziemy na inne zajęcia: na śpiewanki, na wyświetlanie filmów z czasów II wojny… bądź po prostu by poznać innych. Ok. 3 nad ranem wszyscy grzecznie układają się do snu.
Sobota, 29.03. 2008
Wczesna pobudka daje się we znaki. Niedobudzeni jemy śniadanie i wychodzimy na trasę pod opieką dh.Domina. Tam czekają na nas lekcje o spadochroniarzach, zabawy z czasów wojennych, a nawet wykonywanie propagandowych plakatów. Na trasie możemy się poczuć jak cywile z okresu wojny poprzez biało-czerwone opaski na ramieniu ,wcześniej przygotowane stroje z tych czasów oraz rozdawanie biuletynów informacyjnych każdemu napotkanemu przechodniowi. Trasa okala całą Warszawę więc jazd autobusami i metrem nie ma końca. Zmęczeni jemy obiad na jednym z punktów i po niedługim czasie wracamy na bazę.
Mamy chwilę na zasłużony odpoczynek i szykujemy się na kominek. Około 100 harcerzy w mundurach dokoła kominka to naprawdę cudowna sprawa. Na kominku gościmy dwóch kombatantów, którzy chętnie odpowiadają nam na wszystkie pytania. Kominek ten to czas na przemyślenia i wspomnienia. Po tak cudownej rozmowie, mając nadzieję na szybką kolację i sen, zmierzamy ku sali. Jednak to nie koniec wrażeń na dziś. Tak jak zeszłego dnia i teraz czekająca nas śpiewanki. Kilka osób z drużyny idzie na stołówkę, aby przy gitarze razem z innymi zaśpiewać harcerskie piosenki i porozmawiać. Po wieczornym śpiewaniu i nie tylko J zmęczeni kładziemy się spać nad ranem.
Niedziela, 30.03.2008
Czeka nas wczesna pobudka. Wszystkiego nam się odechciewa, lecz w pewnej chwili myślimy, że to przecież właśnie dziś spotkamy się z około dwoma tysiącami harcerzy i harcerek z całego kraju. Właśnie to przewyższa zmęczenie i ból. Idziemy na śniadanie i dojeżdża do nas drużynowa dh.Asia. Przebieramy się z pełne mundury i wyruszamy na podbój Warszawy aby świętować 65. rocznicę Akcji pod Arsenałem.
Dochodzimy do Polowej Katedry Wojska Polskiego, gdzie trwa msza. Później wraz ze wszystkimi patrolami Rajdu udajemy się na Plac Piłsudskiego, gdzie uczestniczymy w uroczystej zmianie warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Następnie przechodzimy w szyku defiladowym ulicami Warszawy pod sam Arsenał. Tam czeka na nas apel oraz wręczenie nagród zwycięzcom. Wyglądamy pięknie. ZHP wraz ze Związkiem Harcerstwa Rzeczpospolitej, przyciąga zaciekawiony wzrok gapiów. Następuje definitywny koniec 38 Rajdu Arsenał „Korzenie”, jednak my zostajemy aby obejrzeć krótką, lecz prawdziwą rekonstrukcję akcji pod Arsenałem pt.„Jak Akcja pod Arsenałem wyglądałaby dziś?” Prawdziwa Akcja pod Arsenałem trwała 15 minut, a rekonstrukcja wykonana przez Grupy Szturmowe Wojska Polskiego tylko 2 minuty. To naprawdę imponujące, jak technika idzie do przodu.
Zmęczeni sami wracamy najbliższym pociągiem do Jaktorowa. Praktycznie wszyscy śpią w pociągu, jedna osoba pilnuje plecaków i nas J. Wysiadamy z pociągu, zawiązujemy krąg i udajemy się do domów gdzie odsypiamy rajd przez cały tydzień.
38 Rajd Arsenał przebiegał fantastycznie! Był pełen uśmiechu i dobrej zabawy. Zdarzały się przykre sytuację (jak zawsze), o których wolimy zapomnieć. Było warto starać się o jak najlepsze wykonanie zadania przedrajdowego. Dla takiej zabawy warto :)
Zgodnie z drużyną stwierdzamy, że na 39 Rajd Arsenał jedziemy na pewno :) Tylko, że tym razem zamiast 5. miejsca, chcemy znaleźć się na podium :)
Czuwaj! Dh. Magdalena Zagrajek

poniedziałek, 26 listopada 2007
Rajd Andrzejkowo-Mikołajkowy

Rajd Andrzejkowo Mikołajkowy!
W piątek o 16 WSZYSCY spotykamy się w Gimnajzum!
Co zabrać ze sobą?
- 12zł+2zł na ubezpieczenie
- menażkę
- kubek
- śpiwór
- karimatę
- latarkę
- jedzonko
- ciepłe ubranko na trasę
- obuwie na zmianę!!
- nóż (i nie ma to być nożyk od niezbędnika, ale nóż ostry, którym można coś obrać!)
- prezenty z papieru na dekoracje
- dobry humor! :)
Koniec rajdu przewidywany jest na niedzielę około 12.
Więcej informacji na http://www.hufiec-jaktorow.ovh.org/and-mik/
sobota, 24 listopada 2007
Aktualności

UWAGA!
Dnia 24.11.2007 na
IX Zjeździe Hufca Jaktorów im. Grupy Kampinos AK
nowym Komendantem Hufca został wybrany
phm Tomasz Murzyn.
Powołano również następujący skład Komendy Hufca:
Zastępca Komendanta: pwd Lidia Tomaszewska
Skarbnik: pwd Jakub Skibiński
Kwatermistrz: dh Mariusz Łyszkowski
Namiestnik harcerski: phm Magdalena Żurawska
Namiestnik zuchowy: dh Karolina Majchrzak
W skład Komisji Rewizyjnej weszli:
phm Sławomir Pakuła
pwd Monika Zielkowska
pwd Maciej Choła
wtorek, 20 listopada 2007
Wyjazd na Powązki
Każdy z nas miał za zadanie przygotować krótką notkę biograficzną osoby, której grób będziemy zwiedzać. A odwiedziliśmy takie osoby jak: Czesław Niemen, Jan Parandowski, Hanka Bielicka, Jan Nowak-Jeziorański, Stanisław Moniuszko, Leopold Staff, Kazimierz Wierzyński, Harcerze 5 Warszawskiej Drużyny, Jan Kiepura. Odwiedziliśmy także Mauzoleum, przeszliśmy się Aleją Zasłużonych.
Grób Rudego i Alka Trochę trudności sprawiło nam znalezienie grobów Alka, Rudego i Zośki, którzy byli naszym najważniejszym celem wyprawy. Szukaliśmy ich niemal wszędzie, pytaliśmy ludzi, a okazało się, że pochowani zostali... na cmentarzu wojskowym. Szybko popędziliśmy na autobus. Nareszcie! Tutaj znalezienie sławnych brzozowych krzyży było łatwym zadaniem.
Gdy stanęliśmy przy ich grobach, uroczyście, wszyscy czuliśmy, że jesteśmy blisko nich, że gdzieś tam z góry na nas patrzą. W tym wspaniałym miejscu, bliskim dla każdego harcerza, dh Ola Sierocińska otrzymała barwy, a dh Piotrek Stegienka złożył Przyrzeczenie Harcerskie. Póżniej zaśpiewaliśmy posenkę „Kamyk”. To było naprawdę wzruszające przeżycie, stojąc nad tymi wspaniałymi ludźmi, którzy tyle zrobili dla ojczyzny, śpiewając „połączył nas krzyż – a rozdzielił czas...” Słowa tej piosenki odzwierciedliły wówczas nasze uczucia, sprawiły, że niejednemu z nas zakręciła się łezka w oku... Alek, Rudy, Zośka. Byli tak blisko nas – a jednocześnie tak daleko. Zawsze będziemy ich pamiętać.
Po zaśpiewanej piosence Piotrek przypiął swoją lilijkę – która ustąpiła miejsca Krzyżowi – na grobie Zośki. Wyruszyliśmy do domu z nadzieją, że gdy wrócimy ta lilijka nadal tam będzie...